Słyszysz tiramisù i myślisz sobie włoski klasyk? Prawdopodobnie tak, chociaż patrząc na moją propozycję ortodoksyjni smakosze tego deseru mogą postukać się w głowę i powiedzieć, że zwariowałam, bo do klasyka mu trochę brakuje. Połączenie smaków, jak dla mnie kojarzących się z zimą to idealne uzupełnienie piątkowego popołudnia, kiedy można sobie na spokojnie usiąść i odpocząć. Wypróbujcie…